Dom energooszczędny z elementów Steico.

2012-08-27 02:25:57 | MK/AR

Dom, stan po wykończeniu.

Główny element konstrukcyjny - Steico construction.

Schemat przekroju ściany.

Zdjęcie z kamery termowizyjnej domu energooszczędnego w Bydgoszczy

Zdjęcie z kamery termowizyjnej domu energooszczędnego w Bydgoszczy

Zobacz więcej

W 2011 roku, w Bydgoszczy, powstał interesujący budynek mieszkalny - dom energooszczędny w technologi szkieletowej, wykonany w całości z elementów budowlanych firmy Steico. Parterowy dom o powierzchni mieszkalnej 220 m², posiada murowany garaż o powierzchni 50 m². Właściciel domu a zarazem jego budowniczy, zgodził się opowiedzieć nam o zastosowanej technologii, zaletach wybranych rozwiązań oraz kosztach budowy. Udostępnił nam też szczegółową dokumentację fotograficzną z placu budowy.

TermoŚwiat: Skąd wziął się pomysł budowy domu w technologii Steico?

Pan Mariusz: Kilka lat temu będąc na targach Budma w Poznaniu spotkałem firmę Steico. Technologia, którą ta firma prezentowała, zrobiła na mnie duże wrażenie. Wtedy pojawiła się myśl, że chciałbym wykorzystać ją do budowy własnego domu.

TŚ: Co to za technologia?

PM: Steico to szereg elementów do budowy domu: belki, płyty, maty izolacyjne. Części te wytwarza się z surowców odnawialnych, drewna i konopi. Mają też bardzo niską przewodność ciepła, co jest dla mnie bardzo ważne bo zależało mi na dobrej izolacji. Domy szkieletowe zwykle buduje się na 16 cm grubości. Jak ktoś ma 24 cm, to jest już nieźle. Ja mam 40 centymetrów a nie 24. Zastosowany przeze mnie główny element konstrukcyjny (Steico construction), składa się z drewnianego kilkucentymetrowego elementu i zbitej elastycznej maty. Ten element od jego osi rozstawiony jest co 62,5 centymetra. Pomiędzy nimi jest mata drzewna (Steico flex). Ta sama mata drzewna pojawia się też wewnątrz budynku. Od zewnątrz przybita jest płyta farmacel i płyta (Steico protect).

TŚ: Czyli właściwie jedyny element drewniany to te kilkucentymetrowe paliki i mata drzewna. To utrzymuje cały dom?

PM: Tak, to jest tak ściśnięte, że można na tym czołg postawić, taką ma to wytrzymałość. A tym bardziej jak one są rozstawione co 62,5 centymetra. Od wewnątrz pomiędzy matą drzewną a płytą farmacel jest jeszcze folia paroprzepuszczalna. Ona ma takie magiczne właściwości, że latem pory się otwierają i jest przewiew a w zimie się zamykają i nie ma przewiewu. W odpowiednich warunkach odpowiednio przepuszcza. Na tę folię przybita jest 8 centymetrowa, drewniana łata i w tej przestrzeni 8 centymetrów są wszystkie potrzebne instalacje, Oczywiście te 8 centymetrów jest wypełnione taką samą wełną.

TŚ: Czym się różni wełna Steico od zwykłej wełny. Na przykład jeśli chodzi o współczynnik przenikalności cieplnej?


PM: Przy obliczeniach, ma te same współczynniki. Ale ma jedną bardzo magiczną funkcję - wysycha. Jeśli zamoknie, wyschnie, nie gnije. Sam to sprawdzałem. Wsadziłem do miski z wodą, po trzech dniach była sucha. Sprawdziłem, że oddała wodę i powróciła do swoich właściwości termicznych. Co jest bardzo istotne bo wełna gnije i po czasie odpada. Trzeba wtedy ją wyrzucić, bo nigdy nie wyschnie.


TŚ: Tak, widziałem taką ścianę. Podczas pomiarów termowizyjnych ściana od połowy w dół była ciepła a od połowy w górę – zimna. Właściciel nie chciał uwierzyć. Gdy zerwał tynk, wisiała tam gnijąca wełna. To był dom szkieletowy, drewniany. Gdzieś tam woda przeciekała, wsiąkała w wełnę. No i ta wełna potem do połowy oddzielała izolację. Jest jeszcze kolejna ważna rzecz w pana domu. Tu, nie ma standardowych słupów z drewna, tak zwanych kantówek.

PM: Nie ma, ten główny element ma kształt kantówki, ale nie jest kantówką i to rzeczywiście jest bardzo ważne bo przez to ciepło nie ma którędy uciekać.

TŚ: O ile pana ściana jest bardziej energetyczna od takiego zwykłego domu szkieletowego?

PM: Przenikalność jest 0,09.

TŚ: W porównaniu do takiej zwykłej ściany, która ma około 10 cm styropianu i przenikalność 0,26 to łatwo sobie pomnożyć o ile ta ściana jest cieplejsza. A jakie zastosował pan ogrzewanie?

PM: Najprostsze i najtańsze jakie może być, ogrzewanie elektryczne.

TŚ: Ono najtańsze nie jest, ale w pana układzie pewnie tak jest.

PM: Gdyby zastosować ogrzewanie elektryczne w tradycyjnym domu to właściciel poszedłby z torbami. Mnie przy takim domu, spokojnie stać na to, aby wydać w trzaskający mróz na ogrzewanie 1000 zł przez dwa miesiące, na cały prąd w domu. Bo my, nie mamy nic innego. Przy 220 metrach, czterech osobach i czterech kotach. Ogrzewanie, światło, gotowanie, zmywarka wszystko. Jeszcze na prądzie budowlanym, który jest droższy. Gdyby taki dom tradycyjnie zbudowany z suporeksu, 10 czy 12 cm, chcieć ogrzewać gazem ziemnym to by chyba z 1,5 tysiąca wyszło?

TŚ: Mogę śmiało powiedzieć, że powyżej półtora tysiąca. Moi krewni mają dom, który ma 160 metrów i wychodzi im dwa tysiące złotych w duże mrozy samego ogrzewania a tu jeszcze pranie a tu gotowanie... Jak by taki dom miał być prądem ogrzewany to byłoby dwa i pół tysiąca a nawet więcej miesięcznie.

PM: Właśnie dlatego, że została taka technologia zastosowana, z domu zrobił się termos. Dlatego tylko dogrzewamy i to ciepło nam nie ucieka.

TŚ: A żarówki?

PM: Są normalne. Nie poszedłem w żarówki energooszczędne, mojej żonie się nie podobają.

TŚ: No to ma pan jeszcze straty niepotrzebne. Jak by je wymienić na diodowe to jeszcze parę procent kosztów by się obniżyło. A okna, drzwi? W takim domu nie mogą być okna takie jak w domu zwykłym, dwuszybowe?

PM: Tak, okna są trzyszybowe, siedmiokomorowe o bardzo wysokim standardzie. Przenikalność tych okien: 0,5 szyba a całe okno, zależy od powierzchni, około 0,7. Samo osadzenie okien jest też inne niż tradycyjne. Drzwi zewnętrzne wybrałem akurat takie aby były ładne. Bo dom ma jeszcze cieszyć. Pewnie w takim domu pasywnym gdzie chce się każdy gram zaoszczędzić to się na wszystko zwraca uwagę ale ma być też ładnie i przyjemnie a nie tylko być eksperymentem. Także kształt domu jest inny jak na dom pasywny. Ale my nie chcieliśmy prostej stodoły Chcieliśmy aby nam się podobał, więc tu każdy załom, każde wyłamanie jest stratą ciepła.

TŚ: Właśnie, dlaczego nie pomyślał pan aby pójść jeszcze dalej o domu pasywnym? Dom pasywny nie potrzebuje instalacji grzewczej.

PM: Ja tu już więcej nie miałem pomysłów, co jeszcze polepszyć. Myślę, że dąży się do tego by wybudować domy, które nie potrzebują energii ale to jest tak jak byśmy zaczęli wymyślać łożyska, które nie potrzebują oporu. Nie ma takiego łożyska, zawsze tam jakiś opór mamy. Minimalizujemy go, ale tak samo jest z tą energią, dążymy do tego aby budynek nie potrzebował energii i może na świecie jest kilka lub kilkanaście domów, które są w ten sposób zbudowane ale one są bardzo drogie. Natomiast to nie są domy, które jeszcze są powszechnie w użytku, czy do budowy. One są eksperymentalne. My póki co to obniżamy. Tak jak kiedyś samochód palił 20 litrów, dzisiaj pali 7 a ludzie kombinują aby już było 5 a najlepiej 3 a najlepiej aby nie palił wcale.

TŚ: Proszę powiedzieć jakie są koszty budowy takiego domu, bo zwykle nam się kojarzy, że dom szkieletowy będzie tańszy od tradycyjnego. Chcesz szkielet, bo będzie tańszy.

PM: To jest w tej sytuacji niewykonalne, ten dom jest droższy 20 do 30% od tradycyjnego. Zrobiłem to świadomie, ponieważ postawiłem na izolację. Musi być odpowiednia grubość izolacji aby później były efekty. Co do kosztów całkowitych, to trzeba uwzględnić, że ja go budowałem moimi rękoma. Miałem jednego człowieka do pomocy i to było wszystko. Miałem oczywiście ekipę aby mi dach zrobiła bo się nie znam na dachu. Wykończenia też robiła firma ale generalnie całą konstrukcję zrobiłem sam. Więc nie licząc za moją pracę, na wybudowanie domu z garażem, czyli 270 metrów wydałem 850 000 zł.

TŚ: To mamy 3150 zł za 1 metr kwadratowy. Gdzie dzisiejsze budownictwo proponuje w bloku od 3000 do 4500 za 1 metr kwadratowy w Bydgoszczy. A doliczając jeszcze pana pracę?

PM: Myślę, że 30 tysięcy trzeba by dodać dla wykonawcy aby postawił szkielet i ściany.

TŚ: Jak długo trwała budowa?

PM: Budowa typowego domu szkieletowego powinna trwać nie dłużej niż pół roku. U mnie, dlatego, że budowałem sam z jednym tylko pomocnikiem, trwała nieco dłużej. Na jesień jednego roku wylałem fundamenty a po zimie kontynuowałem budowę. Tak, że dom powstawał przez około rok. 

TŚ: Na ile ten dom ma gwarancję, bo szkieletowy ma 50, 60 lat góra. Ile mogą wytrzymać te podstawowe elementy konstrukcyjne?

PM: Jeśli drewno jest dobrze konserwowane to wytrzyma setki lat. Tak naprawdę instalacja centralnego ogrzewania, która jest w podłodze, w ścianach, zamurowana, do której nie ma dojścia ma tylko 10 lat gwarancji a wytrzymałość, mówi się, że 50. Nikt tego nie sprawdzi, a wytrzyma pewnie dłużej. Co 10 lat nie zrywasz wszystkiego i nie kładziesz nowe.

TŚ: Czy wie Pan ile takich domów jest w naszym województwie?

PM: Sądzę, że w chwili obecnej nie ma drugiego takiego domu w kraju. Nie znam też drugiego takiego wariata, który by w ten sposób zbudował dom. Ale to była świadoma decyzja, ponieważ uważam, że warto przesunąć pieniądze z elementu ogrzewania na element izolacji. Na przykład namawiali mnie na pompy ciepła ale wtedy musiałbym 50 - 60 tysięcy w samą grzewczą instalację włożyć. Włożyłem 3 000 zł w grzejniki elektryczne a resztę w izolację termiczną. Dzięki temu ten dom nie oddaje ciepła poza ściany, wszystko zostaje w środku.

TŚ: Ile takich domów buduje się na świecie, na ile ta technologia jest popularna?

PM: Tego nie wiem, ale na pewno technologia domu szkieletowego nabiera rozpędu. Zanim zacząłem budować, to jeździłem na różne sympozja. 3 lata temu podczas takich zjazdów mówiło się, że 6% ogółu budownictwa powstaje jako szkielet, dzisiaj widzimy tego coraz więcej.

TŚ: Już 3 lata temu myślał pan o budowie domu szkieletowego? Jak długo w takim razie trwały przygotowania do tej konkretnej budowy?

PM: Z rok na pewno, musiałem poznać technologię, pojechałem kilka razy do firmy Steico na szkolenia, dla projektantów, dla wykonawców. Jeździłem to tu, to tam. Tego w Internecie nie zobaczyłem. Poznałem wszystkich ludzi, technologów. Tak naprawdę to ja cały czas myślę aby zająć się produkcją takich domów, bo to jest świetna technologia. Ale póki co nie mam na to czasu.

TŚ: Przez rok przygotowywał się pan do budowy swojego domu, jeśli ktoś inny chciałby wybudować taki dom czy to jest problem znaleźć doświadczoną ekipę?

PM: Swoich fachowców szukałem różnie. Też w internecie. Większość osób znalazłem przez stronę www.fachoweusługi.pl, którą polecam.

TŚ: Jak się mieszka w takim domu?

PM: Powiem, że świetnie. Nieraz z żoną rozmawiamy jaki mamy fajny, wygodny dom.


Komentarz
captcha

baner